niedziela, 21 czerwca 2015

...po raz ostatni taka wieża

ieżę taką, jaką znamy, czyli pomarszczoną, owianą reumatycznym chłodem, wilgocią, poranioną i pochyloną widzicie po raz ostatni. Odbudowa zawalonego narożnika rusza od 1 lipca. Ażeby ten jakże romantyczny widok upiększyć załączam takie oto romantyczne szkice;). Szkice inwentaryzacji stanu bieżącego wykonał mój znajomy Mirek goszcząc onegdaj w Dalkowie.

Elewacja  Zachodnia

 Elewacja Południowa
 Elewacja Wschodnia
 Elewacja Południowa
 Przekrój A-A
 Przekrój B-B
 Przekrój C-C
Przekrój D-D
 
Ostatnio, choć bywam w Dalkowie znacznie częściej niż dotychczas, niefart sprawił, że nie doszło do kolejnych spotkań z ekipą walczących z Domem z Piaskowca i Alicją z Marcinem z Poznania.


Alicjo, Marcinie, wiadomość, którą zostawiliście - dotarła. Z tego, co opowiadali sąsiedzi, rozminęliśmy się o trzy dni. Wielka Szkoda. Skrzynka pocztowa w trawie działa:) Tak dobrego browara dawno już nie miałem przyjemności degustować - zacząłem go poszukiwać we Wro. Dzięki serdeczne. Pocztówka z pozdrowieniami od Was - rewelacja! zamieszczam na blogu:


Ostatnie tygodnie przyniosły też zmiany wokół samej wieży. 
Narożnik Wieży przed:


i po kilku ostatnich działaniach oczyszczających;)



Czas wielkiej odbudowy się rozpoczął!

środa, 1 kwietnia 2015

...a jednak

01/04/2015

jednak papierowe śpiwory miały sens!
Wracając po raz kolejny do sprawy dotacji tym razem mam dobrą wiadomość. 
Marszałek dolnośląski wzruszył się losem Staruszki informując przedwczoraj, że w tym wieku i stanie zdrowia nie można Jej pozostawić bez pomocy - przyznał dotację na odbudowę!;)
Wdzięczen jestem ogromnie za to! 
Swoje podziękowania kieruję również do Wojewódzkiego Dolnośląskiego Konserwatora Zabytków z Delegatury w Legnicy.
Bizon, dzięki ogromne dla Ciebie! 
Za merytoryczne i moralne wsparcie, bez którego nie byłoby papierowych śpiworów;)
Końcówka minionego roku była dla mnie bardzo trudna. Przeto, wsparcie tych, co to sami tkwią w podobnym kieracie, było dla mnie dużym motywatorem do walki. 
Moi sąsiedzi zza miedzy tej bliskiej i dalekiej, z Daleka od Szosy, i całkiem od niej blisko, Ludzie z Bagien i mokradeł,  Ryśku z piaskowca i człowieku ze stali, Śledzibowcy, Ruda i wszyscy, którym jeszcze w ogóle się chce - Dzięki!

Staruszka Wieża właśnie rozprostowała swoje stare, zreumatyzowane kości i przeciąga się niecierpliwie mrucząc pod nosem - nareszcie!


 

środa, 25 marca 2015

Ostatni gołąb pocztowy


25/03/2015

Minister kultury po raz drugi nie przyznał dotacji Staruszce Wieży. I do odwołania również się nie przychylił. 
Ciekawy komentarz w sprawie pojawił się tutaj.

Mój kolejny, drugi wniosek rozstrzyga do końca marca Marszałek Województwa, na co czekam wciąż niezłomnie - z nadzieją Ikara;)
A tymczasem, coby mieć czyste sumienie i poczucie, że zrobiłem już wszystko w sprawie, dzisiaj wysłałem ostatniego gołębia pocztowego z wnioskiem o dotację. Tym razem do Starosty polkowickiego. Ten ma zostać rozpatrzony w ciągu najbliższych dwóch miesięcy. 

Będę zatem jeszcze przynajmniej dwa razy wracał do tego tematu w najbliższym czasie. Liczę, że z lepszymi niż dotąd wieściami.


 

sobota, 28 lutego 2015

...za pięć dwunasta

28/02/2015

Czas papierowych śpiworów ukonstytuował moje działania przy wieży
a wnioski o dotacje - te ministerialne, marszałkowskie i powiatowe (obecnie na tapecie) kończą powoli ten okres. 
Pewnie dobrze, bo wiosna tuż za rogiem.
Właśnie przygotowuję trzeci wniosek o dotację. Pierwszy jest na ostatniej prostej, tj. w trybie odwołań a ostatni jeszcze nie złożony. Nie pamiętam tak pracowitej zimy przy odbudowie Staruszki, kiedy jednocześnie nie pojawiłem się w Dalkowie od listopada zeszłego roku. 
Te wnioski mają teoretycznie przyspieszyć tempo prac w tzw. sezonie budowlanym. Oby tak właśnie się stało!
Wciąż nic straconego.

Tymczasem, w tak zwanym międzyczasie, opracowując wniosek o dotację do Urzędu Marszałkowskiego, akcja pod kryptonimem "papierowe śpiwory" zaowocowała pozwoleniem konserwatorskim i w efekcie również pozwoleniem na budowę.


sobota, 31 stycznia 2015

Niemen vs Młynarski


30/01/2015 

zeczywistość od jakiegoś czasu nie rozpieszczała.
Ucieczka w papierowe śpiwory okazała się być bardzo dobrym antidotum. Minione trzy tygodnie, kompletnie oderwany od rzeczywistości, kompletowałem kolejny wniosek o dotację na odbudowę Staruszki. Tym razem do Marszałka Województwa. W tym szalonym pędzie spotkała mnie bardzo niespodziana niespodzianka, albowiem ci wszyscy ludzie, z którymi dane było mi się spotkać, a w których rękach leżało powodzenie całej akcji, okazali się być prawdziwym motorem napędowym dając mi przez swoje wsparcie niezłego kopa do działania. Jakże miło było doświadczyć właśnie czegoś takiego.
Ten czas, w którym za wszelką cenę, chciałem od ludzi uciec, paradoksalnie wymusił jeszcze większy kontakt z nimi. 
Oto okazuje się, że "...ludzi dobrej woli jest więcej!" - C.Niemen

Wniosek do Marszałka złożony. Dobre wino odkorkowane;)


"...I myśli sobie Ikar co nie raz już w dół runął
Jakby powiało zdrowo, to bym jeszcze raz pofrunął
Jeszcze w zielone gramy, choć życie nam doskwiera
Gramy w nim swoje role naturszczycy bez suflera
W najróżniejszych sztukach gramy, lecz w tej, co się skończy źle
Jeszcze nie, długo nie!"  - W. Młynarski.


 

wtorek, 23 grudnia 2014

Wóz albo przewóz

22/12/2014

statnie tygodnie obfitowały w kilka bardzo ciekawych spotkań dotyczących przyszłości Staruszki Wieży. Styczeń i luty zapowiadają się bardzo pracowicie. 
Zima to najodpowiedniejszy czas na zaszycie się w papierowych śpiworach projektów i wniosków. 

Sytuacja dojrzała już chyba do tego, żeby odsłonić karty i zobaczyć co jest możliwe przy stworzeniu wszystkich sposobności dla konkretnego rozwoju sytuacji i uruchomienia regularnego placu budowy. Ja zrobię  wszystko, co w mojej mocy, a resztę zostawiam opatrzności.   

Tymczasem, będąc na tropie wszystkich możliwych informacji i materiałów źródłowych dotyczących przeszłości Staruszki, dzięki uprzejmości  Konserwatora Zabytków z Legnicy, dotarłem, między innymi, do takiej oto fotografii:

    

Takiego widoku się nie spodziewałem. I wszystko wskazuje na to, że nie tylko ja zostałem tym zdjęciem zaskoczony. 

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia !



czwartek, 4 grudnia 2014

Papierowe śpiwory


03-06/11/2014

taruszka Wieża z coraz większą zazdrością łypie okiem na mały biały domek po lewej. Pozostawiona bez troski, od jakiegoś czasu, upomina się o moją uwagę. 
Domek otynkowany, piękny biały z antresolką wewnątrz, coraz bardziej zasobny w obiecane czas temu jakiś przymioty, zaczyna odstawać standardami i wygodami od Staruszki. To musi boleć.



Choć czasu nie stało, by zrobić wszystko przed zimą i gont na dachu, drzwi, okiennice i parapety do wiosny poczekać będą musiały, to z efektu prac się cieszę. 



Okna piękne i pasują jak ulał. Będzie z nich pociecha na długo. Ich urodę doceniła nawet Pani Konsewrator Zabytków - z czego kontent jestem wielce.
Domek jest przystanią a wieża oceanem bez dna(albo raczej skarbonką bez dna), do której powracam co rusz.
Na takim etapie pozostawiam domek przed zimą po ostatnim, dość chłodnym i ponurym (pogodowo), pobycie w Dalkowie. Teraz pora  wskoczyć w papierowe śpiwory i zapaść w zimowy sen.